wtorek, 22 listopada 2011

Dwudziesty drugi listopada


Huehue, tak to ten sam pies ze zdjęcia z poprzedniej notki:)
Pewnie nie zdziwi Was, że znowu nie mam czasu na bloga.. Zawaliłam trochę(żeby tylko trochę) z ocenami i teraz wszystko nadrabiam. Ugh. Jutro pojawią się zdjęcia z pewnego eventu, w którym miałam okazje uczestniczyć. Mimo, że minęło blisko 6 miesięcy lubię wracać do tych zdjęć:) Mam nadzieję, że Wam się spodobają.
Wracam do książek, miłego wieczoru!

15 komentarzy:

  1. oj, wiem, co to znaczy nadrabiać. W ostatnim czasie musiałam nadrabiać 2 wyjazdy, ale jakoś trzeba dać radę ; )
    hugs, Nikki <3

    OdpowiedzUsuń
  2. ee tam, wcale nie umiem ladnie rysowac:P jaki slodziak ta psiunia <333

    www.soveir.blogspot.com

    buziakii, Sov.

    OdpowiedzUsuń
  3. oj wygląda jak taka sierotka po tej kąpieli :D mój pies wygląda podobnie ale strasznie wariuje po wyjściu twój wydaje się taki spokojniutki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki piękny piesio! Obserwuję i liczę na to samo.!

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam to zdjęcie! <3 haha
    ale event :DDD

    J.

    OdpowiedzUsuń
  6. awwwww this is so adorable <3

    XoXo
    Plami

    http://www.fashionthrill.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Piesek jest przeuroczy :)

    I łączę się w bólu, bo ja też nadrabiam oceny..

    OdpowiedzUsuń