niedziela, 18 grudnia 2011

3D street art

Hej! Z turnieju wróciłam po 15. Zajęłyśmy ostatnie miejsce-nie dlatego, że przegrałyśmy ze wszystkim, ale dlatego, że nasza drużyna została zdyskwalifikowana i była "poza konkursem". Dokładniej chodziło o to, że grały u nas starsze dziewczyny. O tym, że nie mogą dowiedzieliśmy się dopiero w trakcie ostatniego meczu, bo nikt nie powiedział nam o tym na samym początku. Gdyby nie to, miałybyśmy 3 miejsce. Wyobraźcie sobie rozczarowanie dziewczyn i naszego trenera. No tak się po prostu nie robi :) Mam dużo zdjęć z tych 2 dni i dodam je prawdopodobnie jutro. Nie jestem z nich do końca zadowolona. Wracając do tematu posta, chciałam Wam pokazać prace autorstwa Kurta Wennera. Pewnie widziałyście już podobne nieraz, ale one za każdym razem mnie zachwycają :D





źródło: dailymail

4 komentarze:

  1. To trzeba mieć talent żeby zrobić takie coś.. ;D



    Fajny blog :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetnie działa na wyobraźnie, jak byłam w Anglii widziałam takie obrazy na jednej z ulic. Niesamowite wrażenie robi zwłaszcza ten latający dywan :)

    OdpowiedzUsuń